Not Your language? Translate: CroatianEnglishGermanPolishRussian

SemiSubmarine – podwodna atrakcja nie tylko dla dzieci

Podróżując z południa na północ Chorwacji, prawie w każdym większym mieście portowym działa firma oferująca wycieczki łodzią na wpół podwodną SemiSubmarine. Zasięgnęliśmy języka i przybliżamy Wam tę formę atrakcji, która od kilku lat gości nad Adriatykiem.
Charakterystyczne czerwone „łodzie podwodne” działają prawie na całym chorwackim wybrzeżu. Stały się hitem w ostatnich latach. Firma Agena Marin sprzedała już 25 takich łodzi od Umagu po Dubrownik, a w planach jest sprzedaż następnych 10 sztuk. Część łodzi działa na zasadzie franczyzy, a część jest sprzedawana, wówczas firma nie czerpie z tego zysków. Agena Marin planuje podbój rynku na Seszelach i Karaibach.

Wpół podwodna łódź SemiSubmarine

 

Znajdziesz je wszędzie


Czerwone jednostki podwodne spotkacie w takich miastach jak: Dubrownik, Korčula, Split, Trogir, Biograd, Rab, Krk, Rabac, Fažana czy Poreč. Są bardzo popularne zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi i nie tylko. Statki nie zanurzają się, posiadają podwodna kabinę umieszczoną 1,5 m pod wodą. Podczas podróży pasażerowie mogą zająć miejsca zarówno na górnym pokładzie jak i w podwodnej kabinie z dużymi, jasnymi oknami, z których można podziwiać florę i faunę wybrzeża Adriatyku.
 

Wycieczki w dzień i w nocy

Firma organizuje wycieczki w dzień i w nocy. Dzienna przejażdżka trwa około 45 min. Nocna eskapada z użyciem reflektorów, by móc lepiej podziwiać podwodny świat, trwa 30min. Koszt takiego rejsu waha się od 80kn do 90kn (10,5 euro do 12 euro). Organizatorzy proponują liczne opcje rabatowe w zależności od liczby osób w grupie chętnych, i wieku uczestników.
W przyszłości wypróbujemy czerwone łodzie podwodne i napiszemy o naszych wrażeniach. A może Wy korzystaliście już z takiej formy rozrywki? Czekamy na wasze opinie.

 

Zobacz wideo

Zapisz

Zapisz

3 komentarze

  1. Jacek (jacaj)
    -

    Wyladowalismy ostatecznie w Orebicu i skorzystaliśmy z tej atrakcji w Korculi.
    Nie wiem jak gdzie indziej ale tutaj nie warto. Szaroburo, widziałem kilka opon, masę butelek i jakiś betonowych konstrukcji. Mignelo kila meduz, pięknych żółtych ale tak szybko że nawet nie ma fotki. Troche rybek większych, kilka lawic mniejszych.
    5latka zadowolona bo to jakieś tam przeżycie ale już dla 13latka czy dorosłego nic szczególnego, to samo móżna zobaczyć z maską no może poza lawicami.
    Nas ta przyjemność kosztowała 240 kun jako 3 1gratis…
    Dodam, że chyba cały autobus w środku był polski… Hehe
    Może na tych seszelach to miałoby swój urok, tutaj jakoś nie bardzo