Rovinj na półwyspie Istria

Po środku zachodniego wybrzeża półwyspu Istria leży Rovinj, niewielkie, klimatyczne miasto, w którym wpływy włoskie widoczne są na każdym kroku. Każdy, kto udaje się na półwysep musi odwiedzić Rovinj. My mieliśmy okazję odwiedzić Rovinj już trzykrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego. Cudowne miejsce!

Rovinj jako wyspa

Rovinj liczy około 13,5 tysiąca mieszkańców. Swoje początki miało w postaci osady na małej wysepce, która to w 1763 roku została połączona z lądem przez zasypanie cieśniny je oddzielającej. W ten oto sposób możemy obecnie podziwiać najstarszą część miasta, która z trzech stron otoczona jest Adriatykiem.

Stare miasto w Rovinju

To właśnie starówka jest najbardziej atrakcyjna turystycznie. To tutaj pośród urokliwych kamienic z czerwonymi dachówkami oraz typowych dla włoskiego stylu ciasnych i brukowanych uliczek, gdzie dostaniemy się jedynie pieszo, aż roi się od straganików, ulicznych sprzedawców pamiątek, biżuterii, regionalnych przysmaków i knajpek. Zwłaszcza ulica Grisia to skupisko artystów sprzedających swoje dzieła.

Rovinj to miasto niezwykle urokliwe. Kamienne budynki, brukowane uliczki, wcinające się w morze kamieniczki, doskonale oświetlona nocą promenada i dużo zieleni dookoła to niezwykle romantyczne połączenie. Miasto naprawdę nocą tętni życiem, a niektóre restauracje i knajpki czynne są nawet do rana.

W nich również znajdziemy wpływy włoskie, ponieważ najczęściej znajdziemy w menu makarony, pizze i inne włoskie dania, ale też połączenia z regionalnymi przysmakami, czyli truflami.

Rovinj z drona

Latanie dronem w Rovinju nie należy do prostych. Maksymalna wysokość lotu to tylko 50 metrów. Prócz ciekawskich mew, loty utrudniały nam również „awionetki”. Ale to nie koniec. Dwukrotnie, o mały włos nie doszło do kolizji z innymi dronami, których piloci postanowili nie zgłaszać swoich lotów w AMC, co jest obowiązkiem, przez co nie byli widoczni w aplikacji. Sytuacja najgorzej wygląda podczas zachodów słońca. Uważajcie!

REKLAMA

Górująca nad miastem dzwonnica kościoła św. Eufemii

Dzwonnica zbudowana jest na wzór wieży z placu Św. Marka w Wenecji.


Prawie cała starówka skupiona jest wokół kościoła św. Eufemii. To najwyższa budowla w Rovji, w dodatku położona w centrum starego miasta, w najwyższym jego punkcie. Sama świątynia jest potężnych rozmiarów, a wzniesiona została na cześć św. Eufemii, jednej z pierwszych chrześcijańskich męczenników, którzy zginęli z rozkazu cesarza Dioklecjana.

Budowla została wzniesiona w XVIII wieku, a w jej wnętrzu przechowywane są szczątki patronki miasta. Imponująca budowla zwieńczona jest dzwonnicą, która ma 61 metrów wysokości i jest doskonałym punktem widokowym, dzięki któremu możemy podziwiać nie tylko całe miasteczko z dużej wysokości, ale też archipelag wysepek znajdujący się w pobliżu Rovinj.

Dzwonnica zbudowana jest na wzór wieży z placu Św. Marka w Wenecji. We wrześniu odbywają się w miasteczku procesje ku czci św. Eufemii.

Kościół Św. Eufemii w Rovinj
Rovinj

Batana i Bitinada

Batana to tradycyjna łódka z Rovinj. Batana ma długość 4-6 metrów i jest najbardziej popularnym typem łodzi w tym rejonie. To co wyróżnia batanę od innych łodzi to płaskie dno, które jest bardzo praktyczne na falach, które często występują w tej części Adriatyku.

Z tradycją budowy batan wiąże się inna, ciekawa tradycja – Bitanada. Bitanada to rodzaj pieśni ludowych, wykonywanych przez miejscowych rybaków. Rybacy z Rovinj, których ręce były zajęte godzinami podczas łowienia na łodziach lub naprawy sieci, wymyślili, że dźwięki instrumentów będą wykonywać ustnie. Kiedy solista (lub soliści występujący w duecie) zaczyna śpiewać piosenkę, bitinadùrs (tak nazywa się piętnastu lub więcej członków tworzących grupę) wykorzystują wszystkie swoje umiejętności, aby naśladować dźwięki instrumentów w „wyimaginowanej” orkiestrze. Muzeum Ekologiczne Batana House, poświęcone drewnianej łodzi, jest wpisane na listę najlepszych światowych praktyk w zakresie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

REKLAMA

Cały Rovinj jest piękny

W Rovinju znajdziemy wiele, wzorowanych na weneckich pałaców, średniowiecznych domów i liczne, jak na tak małe miasteczko kościoły, m.in. Kościół św. Krzyża, Kaplica Świętej Trójcy i Klasztor Franciszkanów.

Tak naprawdę, cała stara część miasta jest jednym wielkim zabytkiem, bowiem każda kamienica ma na pewno swoją własną, ciekawą historię.

Przechodząc obok na placu miejskim zobaczymy wieżę zegarową z XVII wieku oraz dawne bramy miejskie, które były częścią murów obronnych miasta, otaczających to mniejsze Rovinj.

Obecnie możemy podziwiać jedynie trzy bramy, które ocalały z siedmiu oraz łuk Balbiego, który stoi w miejscu głównej bramy miejskiej.

Baza noclegowa w Rovinj

Z racji swojego położenia, Rovinj będzie świetnym miejscem wypadowym na półwyspie Istria. Osoby, które planują wczasy w Chorwacji, a nie planują dalszej podróży na południe kraju, z pewnością pokochają te tereny. Jeśli ktoś szuka noclegu w okolicy Rovinj, polecamy kemping Veštar.

Skaliste brzegi Rovinj

Ale jesteśmy w Chorwacji, więc są i plaże oraz przystanie pełne jachtów i mniejszych łódeczek. Czasem do portu wpływa ogromny wycieczkowiec, który robi wielkie wrażenie. Plaże z kolei są kamieniste i żwirowe. Dookoła starego miasta to skaliste skarpy, jak również łagodniejsze zejścia do morza.

Czasem do brzegu zejdziemy kamiennymi schodami, czasem trochę trzeba się natrudzić. Znajdą się też śmiałkowie, którzy z takiej skały skoczą do wody. Te kamieniste brzegi często oblegane są przez opalających się turystów.

Wzdłuż Rovinj, jednak dalej od Starego miasta znajdują się plaże żwirowe. Panują na nich zasady bardzo tolerancyjne, ponieważ często zaciera się granica pomiędzy plażą zwykłą, a plażą naturystów.

Rovinj

Rovinj na mapie

REKLAMA

Zapisz

Zapisz

Zapisz

REKLAMA

Jeden komenrarz

  1. Kazimierz
    -

    To wszystko prawda ale nie cała
    w czasie rejsu , cumowaliśmy w miejskim porcie na tzw bojce
    rano podpłynął ponton z obsługi portu i zażądał opłaty portowej
    niby nic nienormalnego , wziął kasę i odpłynął /nie zostawił paragonu/
    opuściliśmy port i po chwili goni nas ponton z obsługi portu i żąda opłaty portowej
    zaskoczenie i konsternacja ,żąda” tyket” (dowodu zapłaty) tłumaczenia że płaciliśmy nie pomagają
    sugerują że możemy zgłosić na policję ,ale mamy cały dzień z głowy !!!
    płacimy jeszcze raz , dla świętego spokoju i bierzemy paragon !!!
    po analizie sytuacji dochodzimy do wniosku że padliśmy ofiarą oszustwa i zmowy obsługi
    PAMIĘTAJCIE żądajcie dowodu zapłaty
    to było w Rovinj