Vodnjan w południowej Istrii

W południowej Istrii, 10 kilometrów na północ od Puli znajduje się miasteczko, Vodnjan, które pomimo niewielkich rozmiarów ma do zaoferowania tak wiele doznań wizualnych, że aby poczuć spełnienie wyłapania wszystkich pięknych kadrów, należałoby w nim spędzić co najmniej dwa dni. W Vodnjanie spędziliśmy trochę ponad godzinę, podczas wizyty w Puli na gali rozdania nagród Zlatna Penkala. Czując wielki niedosyt poznania bliżej tego miejsca, obiecujemy sobie, że przy najbliższej okazji, z pewnością do niego powrócimy!

Kilka słów o Vodnjanie

Pierwsze wzmianki o Vodnjanie (po włosku Dignano) pochodzą z czasów panowania Cesarstwa Rzymskiego. Według legendy powstał on z połączenia siedmiu willi wchodzących w skład dóbr kolonialnych Puli. W czasach rzymskich Vodnjan znany był jako Vicus Attinianum. W kronikach historycznych znajdują się zapiski z 932 roku, za czasów panowania Pietro Candiniano, któremu istryjskie miasta w zamian za ochronę oddawały swoje najlepsze wina.

Vodnjan liczy trochę ponad 3,5 tysiąca mieszkańców i jest jedną z najbardziej zróżnicowanych etnicznie miejscowością na Istrii. Ponad połowę ludności miasta stanowią Chorwaci. Prócz Chorwatów, Vodnjan zamieszkuje koło 16% Włochów, 7% Bośniaków, 5% Romów, 4% Serbów i 2% Czarnogórców. W mieście żyją jeszcze rdzenni mieszkańcy, posługujący się istryjską odmianą języka, nazywaną Bumbaro.

Miasto jak i cała Istria, przed dłuższy czas należała do Włoch, a ślady włoskiej obecności widoczne są na każdym kroku.

Klimatyczne uliczki i budynki

Vodnjan zachował charakterystyczny średniowieczny wygląd z wąskimi, krętymi, brukowanymi uliczkami. Nie zdziwcie się, kiedy zgubicie się w ich labiryncie.

Plac Ludowy w centrum miasta wyznacza miejsce, w którym prawdopodobnie w IV lub V wieku wybudowano zamek z wieżami, który rozebrany został w 1808 roku.

REKLAMA

Jak wiele innych chorwackich miast musi mieć swoje NAJ, tak i Vodnjan nie może odstawać w tej materii. I tak, znajdziemy tam najwęższą i najkrótszą ulicę w całej Istrii.

Najlepsza oliwa z oliwek

Zarówno Vodnjan jak i jego najbliższe okolice słyną z produkcji najwyższej jakości oliwy z oliwek. Produkowane tam oliwy extra virgin, każdego roku zdobywają nagrody na najważniejszych imprezach „oliwnych” na całym świecie.

Vodnjan

Miasto murali

Vodnjan to również miasto murali. Spacerując, na każdym kroku natknąć się można na piękne malowidła. Raj dla amatorów tego typu doznań!

Vodnjan

Mumie z Vodnjanu

Jak na swoje niewielkie rozmiary, w Vodnjanie znajduje się wiele interesujących obiektów sakralnych, których część była świadkami ważnych wydarzeń historycznych.

W kościele św. Błażeja, który jest największym kościołem na Istrii, zbudowanym na pozostałościach wczesno romańskiego kościoła. Znajdują się w nim liczne dzieła wartościowe artystycznie i kulturowo, takie jak: pieczęć płaskorzeźby z 1451 roku, drewniane figury i obrazy wykonane od XIV do XVIII wieku, dzieła wielkich mistrzów jak Paolo Veneziano, Jacopo Contarini, Jacobello del Fiore, Lazzaro Bastiani, Gaetano Grezler, Avenerio Trevisano, Antonio della Zonca i inni.

REKLAMA

W kościele św. Błażeja znajdują się zmumifikowane ciała świętych, tzw. Mumie z Vodnjanu. Nie widzieliśmy mumii na własne oczy. Nie wiemy na ile jest to prawdą, natomiast przekazano nam, że aktualny proboszcz ogłosił, że nie pokaże ich dopóki będzie żył. Mumie z Vodnjanu możecie zobaczyć w poniższym materiale z 2012 roku lub na tej stronie.

Kažuni i suche mury

W okolicy Vodnjanu występuje największe w regionie Morza Śródziemnego skupisko Kažuni – kamiennych schronień dla rolników i pasterzy, wybudowane bez użycia zaprawy murarskiej. Prócz Kažuni, występują również „Suche mury”, również powstałe bez użycia jakiejkolwiek zaprawy. W 2018 roku, budowa schronień i murów z kamienia bez użycia zaprawy wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO.

Więcej o Kažuni dowiecie się z wpisu pt. „Kažuni – kamienne domki zbudowane bez zaprawy murarskiej”.

Cisza i spokój

Nawet w pełni sezonu turystycznego, nie spodziewajcie się w Vodnjanie natłoku turystów. Jesteśmy pewni, że, tak jak my i koty z poniższej fotografii docenicie ten błogi stan!

REKLAMA