Źródło rzeki Cetiny

Znajdująca się Dalmacji, w pobliżu najwyższego szczytu Chorwacji, tuż przy granicy z Bośnią i Hercegowiną, wieś Cetina skrywa jeden z największych skarbów kraju – źródło rzeki Cetiny (Izvor Cetine). Jego wyjątkowy kształt, szczególnie widziany z lotu ptaka, z każdym rokiem przyciąga coraz większą liczbę turystów.

Cetina posiada aż trzy duże źródła i wiele mniejszych wzdłuż jej biegu, jednak to, uznane za najważniejsze to właśnie Cetina Vrilo we wsi Cetina, zwane również Glavaš lub Veliko Vrilo a nawet Oko Smika, czy Oko Ziemi. Dwa mniejsze – od nazw miejscowości w których się znajdują – noszą nazwy Vokovića Vrilo i Batića Vrilo.

Jedne z ostatnich pomiarów mówią o 115 m głębokości. W Źródle żyje wiele gatunków fauny i flory.

Od 1971 roku, źródło rzeki Cetiny zostało ustanowione hydrogeologicznym pomnikiem przyrody. Zawierające szereg źródeł krasowych, stanowisko chronione źródła rzeki Cetina obejmuje obszar niemal 30ha.

Nad źródłem góruje Cerkiew Prawosławna Wniebowstąpienia Pańskiego.

Kilkaset metrów od źródła znajduje się niewielki cmentarz, a na nim ruiny Kościoła Świętego Zbawienia – mające znaczenie historyczne dla Chorwacji, ponieważ jest to jedyny kościół z dzwonnicą, powstały przed wielką schizmą, który wciąż stoi.

REKLAMA

Izvor Cetine - źródło rzeki Cetina w Chorwacji

Około 25 kilometrów, w dół Cetiny, znajduje się sztuczne jezioro – Peruća.

Rzeka Cetina, która w tak pięknych okolicznościach rozpoczyna swój bieg, tak samo pięknie – po nieco ponad 100 kilometrach – kończy wpadając do Adriatyku w Omišu.

Zakaz kąpieli!

Jeśli interesowaliście się tym jak wygląda źródło rzeki Cetiny, z pewnością natrafiliście na piękne ujęcia z drona osób, które pływają w nim lub nawet …pływają SUPem.

Pamiętajcie, że źródło Cetiny jest pomnikiem przyrody i kąpiel w nim, szczególnie w sezonie letnim, kiedy docierają tam dziesiątki, często wysmarowanych olejkami „cetinowych plażowiczów” jest zagrożeniem dla jakości wody.

Warto pamiętać, że źródło jest również źródłem wody pitnej. Jak fajnie nie byłoby wskoczyć do lodowatej Cetiny, pozostawmy sobie kąpiel na tą w Adriatyku.

REKLAMA

REKLAMA