Not Your language? Translate: CroatianEnglishGermanPolishRussian

Do Chorwacji z biurem podróży czy na własną rękę?

Ponad 5000 km plaż. Malownicze krajobrazy. Urokliwe miejsca, gdzie łączą się wpływy kultury starożytnych Rzymian, Greków, Wenecjan i Bizancjum. Doskonała pogoda. Gościnni gospodarze. Wyborna kuchnia. Skoro już trafiliście na naszego bloga, nie trzeba Was specjalnie zachęcać do wizyty w Chorwacji. Pytanie nasuwa się tylko jedno – pojechać na własną rękę czy z biurem podróży?

 

Z biurem czy na własną rękę?

Zrobiliśmy test. Zadaliśmy powyższe pytanie znajomym. I co się okazało? Zdania były podzielone – niemal równo, po połowie. Jeśli samodzielne podróżowanie po Chorwacji, to raczej w większej grupie: z rodziną bądź znajomymi. I nie tylko o dobre towarzystwo chodzi, ale przede wszystkim podział kosztów – paliwa, opłat za autostradę czy wynajmu apartamentu. Wyszukując noclegów na własną rękę, na pewno zauważyliście, że znacznie bardziej opłaca się wynajęcie apartamentu 4 – 6 osobowego niż miejsca dla dwojga – lepsze ceny, niejednokrotnie wyższy standard.

Samodzielne podróżowanie po Chorwacji wymaga odrobiny zaangażowania i dobrej organizacji. Nim wyruszysz w podróż – warto poszperać w Internecie, sięgnąć po przewodnik turystyczny, literaturę, by trafnie określić cel podróży i nie pominąć żadnych, mijanych po drodze atrakcji. Dobre przygotowanie do wakacji zaprocentuje – nie tylko oszczędzamy czas, ale także unikamy rozczarowań. My tak właśnie lubimy, to jest to!

 

Dlaczego z biurem podróży?

Wczasy w Chorwacji z biurem podróży (polecamy np. biuro podróży Rainbow) najchętniej wybierają podróżujący w parach oraz rodzice małych dzieci. Podróżowanie z touroperatorem, niewątpliwie jest wygodne, ale także ekonomiczne – zwłaszcza, jeśli skorzystasz z oferty Last Minute. Biura podróży odpowiadając na potrzeby klientów, przygotowują ofertę różnorodnych form spędzenia wolnego czasu nad Adriatykiem.

Rainbow Tours pomyślało zarówno o tych, którzy spragnieni są odpoczynku, jak i o tych, którzy stawiają głównie na zwiedzanie. Biuro podróży nie zapomniało również o klientach, pragnących pogodzić aktywne poznawanie dalmatyńskiej kultury z błogim lenistwem nad brzegiem oceanu czy hotelowego basenu. Ceny atrakcyjne – już od 755 zł.

 

To jak w końcu…

Podróżowanie na własną rękę wymaga zaangażowania, poświęcenia dużej ilości czasu na wybór miejsca wypoczynku, zakwaterowania, trasy podróży, itd., itp. Jeśli zachoruje dziecko, jesteście skazani sami na siebie. Jeśli apartament okaże się niezgodny z ofertą, sami będziecie musieli dociekać swoich praw.

Nim podpiszesz umowę, sprawdź czy biuro podroży figuruje w Centralnej Ewidencji Organizatorów i Pośredników Turystycznych


Z drugiej strony macie wolną rękę i sami decydujecie, gdzie i kiedy jedziecie, ile czasu przeznaczacie na zwiedzanie poszczególnych miejsc.

Podróżując z touroperatorem, zyskujesz pewność, że o opiekę zdrowotną, jakość lokum i jedzenie, odpowiada biuro podróży, a wszelkie problemy załatwia na miejscu rezydent. Nic dziwnego, że po roku ciężkiej pracy, masz ochotę oddać się błogiemu lenistwu i nie zaprzątać sobie głowy zbędnymi detalami.

 

Jak sprawdzić wiarygodność biura podróży?

Niemal co roku w sezonie wakacyjnym w mediach pojawiają się te same obrazki – turyści koczujący na lotnisku, łzy, złość – padło kolejne biuro podróży. Jak wybrać touroperatora, by wakacje marzeń nie zamieniły się w koszmar?


Nim podpiszesz umowę, sprawdź czy biuro podroży figuruje w Centralnej Ewidencji Organizatorów i Pośredników Turystycznych (www.turystyka.gov.pl). Znajdziesz tam informację czy biuro posiada stosowną zgodę na prowadzanie działalności oraz stosowne gwarancje (bankowe, ubezpieczeniowe, ubezpieczenie na rzecz klientów). Możesz również upewnić się czy touroperator nie figuruje w Krajowym Rejestrze Długów.

Warto uruchomić zdrowy rozsądek i pamiętać, że niestety, ale nic nie ma za darmo. Warto dopłacić kilkadziesiąt złotych, skorzystać z oferty sprawdzonego, cieszącego się renomą touroperatora i zyskać pewność i spokój, że wakacje będę udane, bez nieprzewidzianych, przykrych „niespodzianek”.

Jeden komenrarz

  1. Olaf
    -

    Nie będę ukrywal, że jestem zbyt nieogarnięty żeby sam organizować wszystko. Raz tak zrobiłem… no i teraz wypominają. Jeżdżę do Chorwacji z biurem Soltur i tyle pięknych miejsc i czystych plaż nie widziałem w moim życiu. Teraz co roku to punkt obowiązkowy.