Not Your language? Translate: CroatianEnglishGermanPolishRussian

Kemping Lisičina w Omišu

Zanim rozpocznę krótki wywód dlaczego właśnie wybraliśmy kemping Lisičina w Omišu, należy się Wam kilka słów wyjaśnień jak tam w ogóle trafiliśmy. Przygoda z Lisičiną rozpoczęła się w 2011 roku. Jechaliśmy wtedy pierwszy raz do Chorwacji, do tego zupełnie w ciemno, uzbrojeni wyłącznie w wiedzę zdobytą na forum Cro.pl. W planach mieliśmy zatrzymanie się w Makarskiej, na cale szczęście, nie udało nam się odnaleźć tam przyzwoitego kempingu w przyzwoitej cenie.


Wracając z Makarskiej, kierując się na Split, zajeżdżaliśmy na każdy kemping – tym brzydkim dziękowaliśmy a na tych ładniejszych akurat nie było nikogo w recepcji. Tym sposobem dojechaliśmy do Omiša.

Lekko zdesperowani pozostawiliśmy autko i rozpoczęliśmy poszukiwania kempingu bądź taniego apartamentu. Los chciał, że pod koniec poszukiwań noclegu w Omišu, Aga dostrzegła znak informujący o kempingu znajdującym się kilkaset metrów od ścisłego centrum miasteczka. Był to kemping Lisičina, który już na pierwszy rzut oka zrobił na nas spore wrażenie, kemping położony jest pomiędzy malowniczymi szczytami.


To czego na innych, odwiedzonych przez nas kempingów nie doświadczyliśmy – wszechobecny, niezwykle uprzejmy gospodarz. Niestety nie pamiętam już dokładnego cennika z ubiegłego roku.

 

Mapa dojazdu do kempingu Lisičina w Omišu


Pokaż Kemping Lisičina w Omišu na większej mapie

 

Kemping Lisičina w Omišu

 

Powrót na Lisičine

Lisičina jest niewielkich rozmiarów, a więc nie ma też mowy o hałasie wewnątrz samego kempingu.


Tak nam się spodobało w Omišu jak i na samym kempingu, że postanowiliśmy również w tym roku skorzystać z jego usług. O samym Omisu napiszemy w późniejszym terminie, teraz skupmy się na kempingu. Tak jak już wspomniałem powyżej, jego lokalizacja jest bajeczna. Pomimo bliskości pełnego turystów centrum Omiša, nie ma mowy o dochodzących do kempingu stamtąd hałasów.

Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że Lisičina jest niewielkich rozmiarów, a więc nie ma też mowy o hałasie wewnątrz samego kempingu. Warunki sanitarne na wysokim poziomie. Na kempingu znajdują się dwie kuchnie, łazienki żeńskie i męskie, kilka pryszniców i toalet oraz coś na wzór baru, wszystko to kilkukrotnie w ciągu dnia sprzątane przez gospodynię. Za dopłatą (10 Kun) możemy korzystać prądu. Na poniższym zdjęciu żółta skrzynka z energią elektryczną znajduje się obok samochodu.

Tak jak wspomniałem powyżej, ceny na kempingu Lisičina są niskie. Za dwie osoby + samochód + duży namiot + lodówka + opłaty klimatyczne płaciliśmy 134 Kuny/dzień co po przeliczeniu daje ok 80zł/dzień. Przyznacie, że mało. Podejrzewam, że więcej zapłacilibyśmy za kemping w Polsce, porównywać nawet nie zamierzam. Pełny, tegoroczny cennik dostępny jest tutaj.

Brak hałasów, blisko do centrum i sklepów – czego chcieć więcej!

Za rok znów tam jesteśmy, ktoś chętny?

Kemping Lisičina w Omišu

Kemping Lisičina w Omišu

Kemping Lisičina w Omišu

Kemping Lisičina w Omišu

Kemping Lisičina w Omišu

Kemping Lisičina w Omišu

143 komentarze

  1. Ewiśka i Tomiś
    -

    Bajkowe Lisicina i Omiś , przemili gospodarze, raj dla naszych dzieci, świetne towarzystwo kempingowych współspaczy:)Za rok zostaniemy na dłużej:)Dzięki za piękną stronkę

      • Wojtek Tyluś
        -

        Witaj
        Żadni Państwo !!! :)
        Dwa razy pojechaliśmy bez wcześniejszej rezerwacji, za pierwszym razem mieliśmy najlepsze (według nas) miejsce, za drugim już trochę „gorsze” dlatego jeśli wiesz ,że na pewno tam chcesz jechać, zadzwoń, napisz maila – będziesz miała pewność, że na miejscu czeka na Ciebie miejsce :)
        Pozdrawiamy

  2. Lucek
    -

    Witam Wojtek mam pytanie chciałbym się wybrać z rodziną czyli w trzy osoby na tydzień urlopu w miejsce które opisujesz.Jaką trasą najlepiej dojechać i ile w zaokrągleniu wymienić złotówek na kuny,czy ewentualnie zabrać jakieś Euro.pozdrawiam Lucek z Radunia ko.Gliwic

  3. Seba
    -

    Witam Wszystkich :)
    Właśnie wróciłem (13.08.2013) z Omisza, pogoda super, sama miejscowość wręcz magiczna. Wprawdzie nie mieszkałem na opisanym kempingu, tylko na kwaterze ale wrażeń z wakacji to nie zmienia.
    Kilka drobnych rad, może komuś się przydadzą:
    – kuny wypłacałem z bankomatu, kupno w kantorze w kraju większej ilości nie ma sensu, kupiłem jedynie 300 kun na wszelki wypadek a wykupując opcję bankomaty bez granic nie płaciłem prowizji, jedynie kurs wymiany mnie interesował. W bankomacie proponowany jest kurs wymiany danego banku, na który nie trzeba się zgadzać jeśli jest wysoki, wtedy będzie przeliczone po kursie Visa lub innym.
    – Wracając autostradą przy bramkach koło Zagrzebia, nawigacja kazała mi trzymać się lewej strony tak żeby zjechać na bramki płatne gotówką, które są przesunięte bardziej w głąb autostrady, na których prawie zawsze są korki, ja jednak wyznając zasadę nawigacja nawigacją ale znaki tez po coś stoją – zobaczyłem, że bramki płatne kartą zaczynają się wcześniej po prawej stronie, jak chciałem tak zrobiłem i zyskałem lekko 30 min. nie stojąc w korku :)
    pozdrowienia

  4. Seba
    -

    Witam ponownie,
    odnośnie mojego poprzedniego wpisu nt. wypłaty gotówki z bankomatu.
    Po dokładnym rozliczeniu transakcji na koncie, nie zgadzajcie się na kurs wymiany zaproponowany przez bankomat (opcja po prawej stronie) jest to tylko pozornie korzystne przeliczenie. Np. wypłacam 500hrk, bankomat proponuje przelicznik 296zł, co daje 0,58gr/1hrk czyli wydaje się OK i tyle właśnie jest zgłoszone w złotych jako wypłata do naszego banku – lecz tutaj zaczynają się schody, operacja jest w złotówkach następnie przeliczana na euro i znowu na złotówki , dopiero ta kwota obciąża nasze konto a wtedy kuna zaczyna już kosztować 0,61gr.
    – po wybraniu lewej opcji w bankomacie przelicznik jest wg np. Visa, czyli wypłaciłem 500kun tyle jest zgłoszone w kunach do Visa, następuje przeliczenie na euro i dopiero na złotówki. Te wypłacone kuny kosztowały mnie 0,58gr/1hrk
    Udanych wakacji :)

  5. arek
    -

    Witam

    Dzięki za informacje o kempingu, jestem tu właśnie od dwóch dni i jesteśmy bardzo zadowoleni, cisza i spokój, z miasta nie docierają żadne hałasy, kemping usytuowany wśród gór, dużo kotków :) łasuchów, pełna kultura, właściciele bardzo mili, służą pomocą, trzeba to przechowają kluczyki do samochodu, jest internet i ogólnie fajnie. Po zjeżdżeniu połowy dalmacji, muszę przyznać, że tu jest najciszej.PS wybrałem opcje z prądem ze względu na wykonywany zawód muszę być często online doba wynosi około 14EU (średnia cena pokoi to 40EU) a od jutra jeszcze taniej.POLECAM. Za rok znów tu wrócimy.

  6. Regina
    -

    Szkoda…ale może ktoś z „naszych” będzie;)W sumie taki termin sobie wybrałam,ze trudno tlumow oczekiwać ,było niebylo koncowka sezonu.Piszta ludziska jakby ktoś tam się wybieral na przełomie września/października.
    Pozz

  7. Maciek
    -

    Dzięki za szybką odpowiedź. Chyba się skuszę na wyjazd w lipcu pomiędzy 05 a 20. Rodzika 2 2 (dzieciak 10-13 lat), czy ktoś się wybiera, byłoby raźniej. Namiot nie jest mi obcy od 14 lat. Ciągam za sobą przyczepkę towarową z sprzętem i bagażami. Ktoś zna może zasady co do jazdy z takim zestawem do Chorwacji. Namiot mam dość spory 20 m2, jest szansa znaleźć miejsce na rozbicie?. Pisałem na email podany na stronie camp-u nie otrzymałem odpowiedzi, ma ktoś może coś aktualniejszego.

    • Wojtek Tyluś
      -

      Email na stronie jest aktualny, weź pod uwagę, że prowadzi go mężczyzna, który nie wychowywał się w dobie internetu,
      W sumie jego syn powinien to ogarniać ale może tak nie jest :)
      Jak masz duży namiot to może zadzwoń i zamów sobie miejscówkę, bo tam zawsze znajdzie się na coś mniejszego a z dużym może być różnie bo sam kamp nie jest duży :)

  8. radek
    -

    Witam! Własnie planujemy z rodziną 2 2 jechać do Chorwacji 13.07 na 15 dni. I nie ukrywam, że fajnie byłoby kogoś poznać z dzieciakami. Dzieci 7 i 11 lat. Być może na ten camping, jak taki dobry
    Radek z Kalisza pozdrawiam

  9. Darek Matuszczak
    -

    Cześć Mam pytanko czy można na camp lisičina jechać pod namiot w ciemno będą tam miejsca? Wybieram sie 04.07z rodzinką Pisałem emaila do właściciela ale nie potwierdził rezerwacji i jeszcze jedno czy można się porozumieć też po niemiecku bo angielski ni w ząb

    • Wojtek Tyluś
      -

      mają jakiś problem z odpisywaniem na maile, ja bym jechał w ciemno chociaż nie mogę zagwarantować, że nie wparuje tam grupa 40 niemieckich harcerek, jak to miało miejsce w ubiegłym roku :) ale spokojnie, gospodarz zawsze coś znajdzie, może nawet lepsze miejsce na cmapie :)

  10. Darek Matuszczak
    -

    Dzięki Wojtuś ten właściciel mi odpisał że mają w tym terminie wolne miejsce ale gdy napisałem że chciałbym zarezerwować jedno miejsce to juz nie dostałem potwierdzenia. A czy można z właścicielem porozumieć się też po niemiecku? Albo po polsku przecież tylu nas tam przyjeżdża:-):-)?

  11. Darek Matuszczak
    -

    Dzięki Wojtek za odpowiedź Mam nadzieje że wakacje mi sie udadzą bo pierwszy raz jadę z rodzinką pod namiot ale myślę że dla mojej 9-cio letnij córci będzie to fajna przygoda i początek naszych wspólnych namiotowych wypadów Jak przyjade to coś napiszę Pozdrawiam

  12. Karolina
    -

    Hej! Mam pytanie odnośnie rezerwacji miejsca na campie, a konkretnie czy płaciliście coś za nią? :) Wybieramy się tam z chłopakiem i pisaliśmy już tam maila odnośnie rezerwacji i niby jest miejsce, ale o opłacie nic nie wspomniał.

  13. Lisek
    -

    Witam, po opisie i komentarzach osób które były już na tym Kempingu zdecydowaliśmy, że jedziemy w to miejsce lecz potrzebowałbym dwie informacje
    – Czy ktoś był ostatnio i może mi zdradzić jakiś koszt pobytu (jedziemy w 5 osób, jeden samochód, duży namiot)
    – W jakiej walucie przyjmuje zapłatę właściciel Kempingu, (gdyż wolałbym jechać z przygotowaną gotówką nie mam zamiaru biegać po bankach i wymieniać walute, a wszędzie indziej czy restauracja czy też winiety, autostrady, sklepy domyślam się, że będę mógł płacić kartą płatniczą.

    Dziękuje za wszelkie odpowiedzi.
    Pozdrawiam

  14. Lisek
    -

    Tak, tak czytałem o ile dobrze rozumiem to podczas wybierania gotówki z bankomatu, podaje mi kurs banku i mogę ale nie musze się na niego zgadzać ponieważ mogę wybrać kurs Visa/Mastercard tylko czy on też będzie podany??
    Ale dziękuje za cenne rady.

  15. Seba
    -

    Bankomat po wykryciu polskiej karty zaproponuje Ci wypłatę w złotówkach i poda konkretną kwotę z PLN. Jeśli przeliczysz to przy bankomacie to wyjdzie kurs całkiem przyzwoity, tylko po drodze nastąpi przeliczenie PLN-EUR-PLN o czym już bankomat nie informuje.
    Jeśli się nie zgodzisz na propozycję bankomatu przelicznik będzie wyglądał tak HRK-EUR-PLN i to już wychodzi taniej.
    Ja w tym roku przetestuję jeszcze na żywo kupno EUR w kraju i sprzedaż na miejscu.
    Miłego wypoczynku :)

    • Lisek
      -

      Aaaa myslalem ze bankomat bedzie mi podawal kwote w Kunach a nie w PLN w takim razie dzieki za informacje :)
      Co prawda nie rozumiem jednego bankomat spyta się ile PLN’ow wypłacić wklepuje 1000pln i po przeliczeniu załóżmy 0,54 wychodzi 1851,8 Kun w jaki sposób wypłaci taką kwote?? Dlatego cały czas myslałem że bankomat spyta się jaką kwotę chcę wypłacić w kunach.
      Przepraszam za glupie pytania ale po prostu pierwszy raz bede wyplacal gotowke za granica.

      Orientujesz się czy na kampingu jest WI-FI?

        • Seba
          -

          Nie przepraszaj, nie ma głupich pytań :) po prostu nie wiedziałem, że to będzie Twój pierwszy raz ;) (żarcik taki, bez obrazy)
          – od początku –
          Wkładasz kartę, podajesz PIN, bankomat pyta się ile chcesz kun wypłacić, wpisujesz np. 500 HRK, bankomat proponuje Ci obciążenie konta kwotą np. 300,00 PLN i pyta czy zgadzasz się czy nie.
          Teoretycznie tak przeliczona kuna powinna kosztować 0,60gr, lecz tak nie jest. Jak się zgodzisz to będzie wyglądało tak jakbyś wypłacił PLN za granicą i Visa czy tam Mastercard (zależy jaką masz kartę) będzie musiało to jakoś rozliczyć, a że rozliczenie zawsze następuje poprzez EUR więc rozliczenie będzie takie PLN-EUR-PLN . Dwukrotne przeliczenie tej samej waluty z założenia tanie być nie może :). To tak jakbyś poszedł do kantoru, kupił 100 EUR, obrócił się o 360st. i sprzedał te 100 EUR.
          Jeśli zaś się nie zgodzisz bankomat zgłosi do Visa wypłatę 500 HRK, rozliczenie będzie takie HRK-EUR-PLN. Różnica kursowa pomiędzy kuną, euro a złotówką w takim przypadku jest mniejsza i przykładowa kuna wychodzi taniej.
          Pzdr
          S.

    • Wojtek Tyluś
      -

      to jest po lewej (jadąc od Polski) stronie rzeki ;)
      będziesz miał skrzyżowanie, główna droga skręca w prawo na zakręcie w stronę centrum – Ty jedziesz prosto ok. 150m i po lewej będzie tablica z wpisu no i wąski wjazd wydrążony w skałach ;)

  16. Kaśka
    -

    Cześć,
    Czy znacie może jakieś godne polecenia i w przystępnej cenie kempingi w okolicy Senji, Crikvenicy? Planujemy z mężem jechać w sierpniu pod namiot do Chorwacji, ale nie ograniczać się do jednego miejsca. Przy okazji chcemy pozwiedzać (obowiązkowo Plitwickie Jeziora :))
    Będę wdzięczna za namiary na sprawdzone noclegi.
    Pozdrawiam!

  17. Darek Matuszczak
    -

    No Cześć wszystkim jestem teraz na Lisičinie no faktycznie jak Wojtek pisał widoki są fantastyczne ale warunki sanitarne są tu krótko mówiąc fatalne! Ciepła woda jak tu jestem 10 dni była trzy razy! A w łazience żonie kran odleciał dzisiaj w ubikacjach ciekną siuśki ale co można chcieć za 21 euro Reszta jutro pa

    • Wojtek Tyluś
      -

      Witaj,
      Faktycznie sanitariaty trochę ucierpiały, nie widać inwestowania od 3 lat, natomiast powstaje coś nowego, to po prawej stronie.
      Z drugiej strony kilka osób (z PL) chyba zapomniało jak się z nich właściwie korzysta, a to też boli.
      Byliśmy na campie na Korczuli, za o wiele wyższą stawkę dostaliśmy niewiele lepsze warunki, natomiast za Dubrownikiem za niższą stawkę mieliśmy wypas, więc to raczej nie cena gra tutaj główną rolę ;)
      Co do wody – wczoraj puściłem, była zimna, poczekałem chwilkę z odkręconą wodą i zaczął lecieć wrzątek.
      Pozdrowienia z campu :)

      BTW, od trzech lat jak pamiętam, o tej porze gospodarz nigdy nie miał kompletu na campie, teraz musi ludziom odmawiać – do tego tylu Polaków tutaj nigdy nie widzieliśmy :)

  18. Ania
    -

    Witam,

    wybieram się z mężem w połowie sierpnia do polecanej Lisiciny :) Mam pytanie odnośnie kuchni, czy jest tam możliwość przyrządzenia czegoś na ciepło i czy jest możliwość skorzystania z lodówki?
    Ciekawi mnie także odległość do pobliskich sklepów i miejsca do których warto udać się na obiad/ kolację :)
    Pozdrawiam!!

  19. Bartek
    -

    Rok temu zauwazylem, ze ceny kempingowania sie w Chorwacji sa zblizone do wynajmu jakiegos apartamentu/pokoju. Zawsze wydawalo mi sie (na podstawie moich doswiadczen w Polsce), ze na pobycie w namiocie mozna sporo zaoszczedzic :)

  20. justa
    -

    Hej, wybieramy się z mężem i 4 latkiem na camping. Czy jest szansa że będą jakies dzieci aby syn miała też radochę z wakacji, bo w tamtym raku próbował dogadać się z czechem ale zabawa i rozmowa raczej im się nie kleiła hehe. .
    Jak z sanitariatami na campingu?

    • Wojtek Tyluś
      -

      Hej,
      Czy będą dzieci? a nie chcesz, żebyśmy podali Ci szóstkę w totka? :P Szanse są 50/50, że będą dzieciaki.
      W tym roku będzie mógł pogadać z wnukiem gospodarza Marco :)
      W tym roku przekonaliśmy się NIESTETY, że poziom zanieczyszczenia sanitariatów wzrasta proporcjonalnie wraz z ilością przybyłych …rodaków.
      Robienie syfu wokół siebie, jednocześnie narzekając, że „nie jest czysto, powinno być taniej” to chyba tylko domena polskich turystów… NIESTETY.
      Sanitariaty są OK, są blisko, codziennie dwu- lub trzykrotnie są sprzątane.
      Życzymy udanego wypoczynku!
      Daj znać gospodarzowi, że wiesz o campingu z CroLove, na pewno się ucieszy :)

  21. Marlena
    -

    Witam,

    Tak siedze i czytam te wszystkie komentarze i wydaje sie, ze to miejsce to istny raj na ziemi.
    Planujemy wlasnie wyjazd do Chorwacji na maj i szukamy jakiegos miejsca docelowego – wlasnie to wydalo mi sie bardzo ciekawe. Niestety nie za bardzo mozemy sobie pozwolic na urlop pod namiotem ze wzgledu na malego czlonka rodziny ktory jeszcze sie wyleguje w brzuszku ;) Chcialabym sie dowiedziec czy na kampingu sa pokoje lub domki do wynajecia i jak to wyglada cenowo? Czy ktos z Was sie orientuje? Albo moze ktos moze polecic jakies inne miejsce w Chorwacji warte zobaczenia? :)

    Jadac do naszego celu w Chorwacji chcemy rowniez zwiedzic jakies ciekawe miejsca po drodze, zatrzymac sie na dzien lub dwa.. Moze tutaj tez ktos ma jakies pomysly? To nasza pierwsza taka wyprawa ;)

    Pozdrawiam

    • Wojtek Tyluś
      -

      Witaj,
      Są niby jakieś pokoje na tym Campie ale to są chyba z góry zarezerwowane miejsca dla rodziny gospodarza, jeśli namiot odpada, niestety trzeba wybrać jakiś apartament, których jest w Chorwacji mnóstwo!
      Polecamy Wam środkową Dalmację, może to być Omisz, Brela, Baszka Voda, Makarska lub coś mniej zaludnionego.
      Co zwiedzać? To pytanie zbyt ogólne :) Z takich ogólników można pisać, że musicie zobaczyć: Jeziora Plitwickie, Wodospady Krka, Zadar, Szybenik, Primoszten, Trogir, Split itd. :) Teraz wejdźcie na mapę i zaplanujcie trasę według tych punktów :)
      Tutaj masz kilka ciekawych atrakcji/miejsc w środkowej Dalmacji –> http://crolove.pl/chorwacja-4-dni-srodkowa-dalmacja/
      Pozdrawiam

  22. kaśka
    -

    Hej! Wybieramy się w tym roku prawdopodobnie na ten właśnie camping. Zauroczyły nas zdjęcia, jego położenie oraz ceny. Pytanie mam tylko takie – jak z odległością oraz dojściem do morza? Kawałek trzeba chyba przejść żeby móc sobie popływać. Zastanawia nas też bliskość rzeki – czy przez to woda w morzu nie będzie zbyt chłodna?
    Z góry dziękuję za informację

    • Wojtek Tyluś
      -

      Witaj,
      Do morza jest max 1 km z tym, że mimo wszystko nie idzie się tego kilometra długo, spokojnie można to znieść. Możesz sprawdzić na mapie.
      Z tą temperaturą wody dopiero w tym roku zdaliśmy sobie sprawę, że może być chłodniejsza woda. Szczerze? Nie odczuliśmy różnicy pomiędzy wodą w Omiszu a wodą w Bol czy innych miejscach.
      Naprawdę polecamy i życzymy udanego wypoczynku :)

    • Wojtek Tyluś
      -

      W tym roku przekonaliśmy się, że to nie sanitariaty były brudne a (niestety) Polacy, którzy z nich korzystali …
      Postanowiliśmy nie robić zdjęć co pozostawiają po sobie rodacy na wczasach, po prostu żałosne!
      Sanitariaty są OK, bywaliśmy na campach z lepszymi jednak te nie psują ogólnej oceny campu :)

  23. Ewa
    -

    Poza tym którędy najlepiej pojechać i sprawą dot.winiet może ktoś polecić sprawdzone, ładne miejsca niezbyt daleko od morza łącznie z hotelami w przystępnych cenach, mogą to być domki, nieduże i niedrogie apartamenty typu studio – chodzi o kuchnię i możliwość gotowania sobie samemu zamiast łażeniu po knajpkach, ewentualnie coś z wyżywieniem.. ?
    Czekam na wasze sprawdzone i dobre propozycje :)

  24. Ewa
    -

    Polećcie też sprawdzone miejsca do wynajęcia w przystępnych cenach dla trzech osób – w tym 9-latek i możliwością gotowania sobie samemu, ew.coś z wyżywieniem :) Może to być hotel, domek..
    Czekam na wasze propozycje :)

  25. kaśka
    -

    Witam!
    Jak wygląda sprawa z podłączeniem się do prądu w Lisicinie? Chodzi mi tutaj o to, czy nasza standardowa wtyczka 230V umożliwi podpięcie się do ichniejszego gniazdka? Czy powinniśmy zabrać jakąś przejściówkę?
    Poza tym jak jest z wifi? Z tego co widziałam na stronce nie ma informacji na ten temat. Kojarzycie jakąś niedaleką miejscówkę, gdzie można z niego skorzystać?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiamy!

    • Wojtek Tyluś
      -

      Witaj,
      Na tym campie nie potrzebne są przejściówki, spokojnie można korzystać z naszych wtyczek :)
      Jest wifi, co prawda z roku na rok coraz lepsze, jednakże potrafi się zerwać w ciągu dnia, nie wiedzieć czemu :(
      Ogólnie to co jest spokojnie Ci wystarczy :)
      Pozdrawiam

  26. Patryk
    -

    Witam! Wybieram się w te wakacje z narzeczoną właśnie na ten kamp dzięki państwa opinii, prosił bym o kilka informacji. Proszę mi powiedzieć czy obsługa mówi coś po polsku(słyszałem od kilku osób, ze na kampach można się dogadać po polsku), czy tylko angielski? A także jaki jest przybliżony koszt opłat na bramkach od Polski do Chorwackiego Omisu? Oraz ostanie pytanie czy rezerwowaliście państwo miejsce, chodzi mi właśnie o 1 większy namiot, czy zawsze jechaliście państwo bez zapowiedzi i coś było? To jest mój pierwszy wypad za granice na wakacje, wiec proszę odpowiedzieć mi poważnie, bo naprawdę sie trochę stresuje i chce wiedzieć czego mogę się spodziewać, gorąco pozdrawiam i wyczekuje odpowiedzi :)

    • Wojtek Tyluś
      -

      Witaj,

      – z gospodarzem dogadasz się po łamanym polskim, nie raz widzieliśmy jak rodacy wyłącznie po polsku z nim rozmawiali i się dogadywali pomimo tego, że gospodarz nie mówi po polsku. Jego syn mówi po angielsku jakby co :)
      – wszystko zależy od tego z której strony wjeżdżasz. My wjeżdżamy od Budapesztu i wychodzi nam 216 kun. Tutaj znajdziesz przykładowy cennik i link do wyliczania opłat za autostrady –> http://crolove.pl/oplaty-za-autostrady-w-chorwacji-2016/
      – nigdy nie rezerwowaliśmy na tym campie miejsca, aczkolwiek ostatnim razem ledwo się zmieściliśmy. Podobno bywają problemy z odpisywaniem przez gospodarza na maila ale podobno pomimo nie odpisania rezerwuje on miejsce na dany termin więc chyba warto jednak wysłać maila z datą przyjazdu i opisem ile osób, jaki samochód i jaki namiot.

      Nie ma czym się stresować! Będzie super! Zobaczysz! :)

  27. iza
    -

    Witam?
    W tym roku postanowiliśmy pierwszy raz wybrac sie pod namiot do Chorwacji.Spodobal mi sie bardzo ten kemping i decyzja zapadła, ze jedziemy do Lisiciny.Niestety nie możemy zarezerwować miejsca, nikt nie odpisuje na maile (pisane po polsku i angielsku). Jedziemy z dzieciakami i troche sie obawiam czy będziemy miec miejsce. Czy warto ryzykować i jechac w ciemno? Czy lepiej poszukac sobie czegos innego?
    Chcemy jechac 26 lipca z okolic Żywca. Lepiej jechac przez Węgry czy Austrię??
    Przepraszam za tyle pytań , ale wybieramy sie pierwszy raz?

    • Wojtek Tyluś
      -

      Ostatnio pisałem tutaj w notatkach, że podobno właściciele rzadko odpowiadają na maile.
      Czy jechać w ciemno? Hmm, my zawsze jedziemy w ciemno co nie oznacza, że jak wy pojedziecie to na pewno coś dla Was będzie konkretnie na tym campie – zawsze wtedy można skorzystać z innego campu.
      Jeśli chodzi o trasę to nikt Ci nic mądrzejszego do Map Google nie doradzi, to jest naprawdę dobry pomocnik, polecam.
      Pozdrawiam

  28. iza
    -

    Dziękuję ?
    Jeszcze tylko troszkę i tam bedziemy? Mam jeszcze tylko dwa pytania :czy można na tym kampie używać grilla węglowego i czy jest dostęp do lodowek?? Pytam bo nie wiem czy jest sens zabierać ze sobą sprzęt no i jedzenie.
    Sorki ,że Cię męczę pytaniami ale chce sie upewnić .
    Pozdrawiam Iza

    • Wojtek Tyluś
      -

      Lodówki są za drobną dopłatą, nie pamiętam ile, a z grillem to jest tak, że zakazu nie ma ale pamiętać należy, że jest to mały camp, otoczony wysokimi szczytami i nie jest się tam samemu – trzeba pamiętać o innych, może nie każdy lubi mieć przesiąknięte dymem ubrania ;)

    • Robert
      -

      Zaliczka nie jest potrzebna. Właśnie dzisiaj właściciel odpowiedział mi na maila. Prosił tylko bym potwierdził przyjazd tydzień wcześniej. Będziemy tam w połowie lipca wracając z Hvar.

  29. Łukasz
    -

    Witam czytając wszystkie wpisy też zdecydowaliśmy sie z dziewczyną na pobyt w campingu liscina. Problem w tym, że nie otrzymałem odpowiedzi mailowo. Planowany pobyt od 25.07 do 2.08. Jak uważacie jechać w ciemno? Generalnie to nasz pierwszy wyjazd do chorwacji, mam nadzieję, że nie będziemy zawiedzeni. A i pytanko czy nie będzie problemu z dogadaniem się w recepcji?:) kiepsko u nas z językami:)

  30. Tomek z Wro
    -

    Hejka jest ktoś na miejscu??
    Czytałem, że właściciel nie odpowiada na meile, ale dziewczyna chciała by mieć jednak pewność. ;) Planujemy być już od najbliższej soboty 06.08.2016, 2 os plus auto plus namiot.
    Będę wdzięczny za potwierdzenie. :)

    • Wojtek Tyluś
      -

      Można rezerwować, poczytaj komentarze.
      Nie ma placu zabaw dla dzieci, wszystkie bez względu na język ładnie integrują się ze sobą, ganiają się, bawią w chowanego i co im się jeszcze spodoba :)

  31. Robert
    -

    Dotychczas właściwie nie znalazłem krytycznego słowa o Lisicinie. Wygląda na to, że będę pierwszy. Otóż byłem tam w lipcu i choć był to już mój 4 wyjazd do Chorwacji i tym samym kilka campingów już odwiedziłem, to Lisicina była najgorszym – TAK, najgorszym – campingiem na jakim w Chorwacji byłem.
    Trudno tam zbudować strefę prywatności choć teoretycznie wydzielone są parcele. Teren łatwo się kurzy i pomimo rzeczywistych prób porządkowych właścicieli trudno o komfort pobytu. Duże zaskoczenie: ponad 50% osób na campingu to Polacy – być może to zasługa również głosów z CroLove, ale też w całym Omiśu miałem wrażenie, że 1/3 to Polacy (zresztą cały Omis w sensie atmosfery zrobił na mnie złe wrażenie – nie lubię takiego tłumu na wakacjach a i atmosfera zbyt komercyjna i jakoś daleka od życzliwości). Wracając do campingu to miałem wrażenie, ze choć większość to Polacy to jednak w najlepszej strefie campingu nie zauważyłem żadnego rodaka (byli tam głównie Niemcy i Słoweńcy). Natomiast strefa kuchni to katastrofa. Wprawdzie jest tam chyba z 8 wielkich lodówek, ale trudno znaleźć miejsce bo kto już „dorwał” się do chłodzenia to zabiera mozliwie najwięcej miejsca. Ale nie to jest najgorsze – otóż lodówki są brudne i cuchnące. Z lodówkami o negatywną palmę pierwszeństwa ubiegają sie kuchenki gazowe – również brudne i rdzewiejące. Powiecie, ze to wina gości campingu – w dużej mierze tak, lecz nie interesują mnie przyczyny ale efekt jaki jest dla mnie do dyspozycji. Ja nie odważyłem się zostawić czegokolwiek w takiej lodówce (na szczęście mam własną campingową) jak i użyć ogólnodostępnego czajnika. Stoły w kuchni zapuszczone – nie mogłem wyjść z podziwu, że innym to nie przeszkadza.
    Czy jest tam coś dobrego? Otóż tak: umiejscowienie wśród skał i co zaskakujące to choć niewiele toalet i pryszniców to utrzymane naprawdę w czystości (przynajmniej te męskie).
    Byłem tuż przed pojawieniem się na Lisicinie na campignu na Hvarze. To jak spadek z nieba do piekła i czułem się lekko przerażony. I nie mówcie, ze plusem Lisiciny jest niska cena bo Hvar kosztował mniej więcej 20zł więcej dziennie….

    • Wojtek Tyluś
      -

      W dużej mierze masz rację, nigdy nie pisaliśmy, że to raj na ziemi, po prostu pomimo wielu defektów nam on odpowiada od pierwszego pobytu. Może zbyt wiele ludzi odebrało nasz wpis tak jakby jechali do Hiltona wśród kempingów. Otóż nie.
      Camp ma zaledwie 2 gwiazdki i te 2 gwiazdki oddają dobrze charakter Lisiciny.
      – prywatność: to mały camp i to prawda, że trudno o prywatność,
      – Polacy na kampie: to prawda, stało się tak po naszym wpisie, od tamtej pory Polacy stanowią baaaardzo duży % gości. Wcześniej byli to Niemcy i Słowacy,
      – Omisz: z tym nie wygrasz, to tak jak na Istrii, mnóstwo rodaków. Trzeba jechać niżej albo szukać ustronnych miejsc,
      – Mogę zagwarantować Ci (chociaż nikt mi za to nie płaci i nikt mi tego nie mówił), że na Lisicinie nie ma czegoś takiego jak „lepsza strefa”. Tyle razy ile byliśmy tyle razy byliśmy w innym miejscu. Raz nawet namiot rozbiliśmy koło parkujących aut (z lewej strony wjazdu na camp). Znamy kilka rodzin, które zawsze przyjeżdżają w tym samym czasie co my i zawsze rezerwują to samo miejsce. Po prostu, jeśli chcemy mieć miejsce, które sobie wcześniej upatrzyliśmy, musimy je dużo wcześniej mailowo zarezerwować. Od tego roku wielki plus dla gospodarza – są numery parceli (wcześniej nie było) i teraz bez problemu można zaklepywać miejscówkę. Gospodarz patrzy tylko i wyłącznie na liczbę dni ile chcesz spędzić oraz na wielkość rodziny, auta i namiotu. Jeśli przyjedziesz i będzie mnóstwo wolnego miejsca – sam wybierasz parcelę,
      – w kuchni szału nie ma, czajnika też brakuje, to fakt. Dla kempingowca to jednak nie problem – woda w garnuszku uzyskuje taką samą temp. a herbata smakuje tak samo,
      – lodówki stare i obskurne, nasza zawsze w środku była czysta, dbaliśmy o nią. Nie ma mowy o tym, żeby nie było w nich miejsca – na każdej lodówce są numery parceli. Jeśli przychodzisz i patrzysz, że twoja lodówka jest zajęta to przekładasz czyjeś rzeczy i bierzesz dla siebie 2,3 półki, to nie wina gospodarza, że człowiek nie szanuje drugiego człowieka,
      – nie zwróciłem uwagi, żeby któraś kuchenka była zardzewiała więc tutaj się nie wypowiem,
      – brudne stoły, żona gospodarza oraz córka, sprzątają obiekt dwa razy dziennie, rano i ok 17-19, jeśli spotkałeś brudny stół to była to zasługa przyjezdnych, nikt nie będzie latał za każdym i po nim sprzątał, ludzie wynoszą z domu pewne zachowania i do nich należy mieć żal. Rok temu pewna Polka, myjąc ubłocone buty w umywalce (zamiast w wyznaczonym obok do tego miejscu) powiedziała, że tu jest straszny syf i że więcej tu nie przyjedzie. Oczywiście błoto zostawiła w umywalce…
      – sanitariaty od tego roku są nowe i na razie są zadbane, zobaczymy jak będzie za rok.

      To, że na Hvarze znalazłeś super camp droższy tylko 0 20zł to super info. Nie oznacza to jednak, że niska cena Lisiciny nie jest plusem, bo właśnie jest, zwłaszcza dla Polaków, którzy cały czas pytają nas o to czy brać Kuny czy Euro, jaki jest kurs Euro w kantorach, czy płacić za autostrady czy jechać bokiem. Takich ludzi jest bardzo dużo.

      Nie bronię Lisiciny bo sam mam wiele zastrzeżeń, byliśmy w kilku o wiele lepszych miejscach, były wśród nich też takie, gdzie płaciliśmy połowę drożej i nie było tam kuchni, nawet nie było gdzie usiąść pod dachem. Te wymienione przez Ciebie minusy są słuszne jednak nie każdy musi je odbierać tak samo, nie każdemu tak samo będą przeszkadzać.

      Podaj proszę nazwę tego campu na Hvar, może w przyszłym roku tam zawitamy, dobrze będzie wiedzieć o tanich i dobrych miejscówkach.

  32. Robert
    -

    Nie prowadzę krucjaty przeciwko Lisicinie. Po prostu zupełnie mi ten camping nie odpowiadał. Dla mnie był tylko przystankiem na chwilę, bo od dawna miałem chęć na rafting na Cetinie. Być może to rzeczywiście przypadek, ze na parcelach po lewej stronie od wjazdu – na mój gust najsympatyczniejszych – nie było żadnych Polaków.
    Pewnie, że czystość zależy w dużej mierze od korzystających, ale właśnie tam ci korzystający zupełnie o to nie dbali i mieli w nosie innych urlopowiczów. Faktem jest, że ja na pewno się tam już nie pojawię.
    Policzyłem, ze byłem w Chorwacji na 7 campingach i nigdzie nie miałem dyskomfortu a tu jednak tak – i to od pierwszego wejrzenia.
    Co do Hvaru – to byłem na campingu Grebisce koło Jelsy – i naprawdę jestem zachwycony. ALe to propozycja dla ludzi, którzy lubią cisze i spokój. Dla mnie to plus choć niektórzy uznają to za sporą wadę – Grebisce jest oddalony od miasteczka o ok. 1800m a w miasteczku niewiele atrakcji w sensie imprez itp, ale dla mnie był urok Jelsy jako tradycyjnego małego portu. No i wszędzie blisko na wyspie – najdalej do miasta Hvar :28km. A sam camping położony tarasowo – co ciekawe jedna parcela to na ogół 2 tarasy (na namiot/przyczepę a drugi na samochód, hamak, czy co tam jeszcze chcesz) co zapewniało doskonałą strefę prywatności. Do tego chyba ze 4 węzły sanitarne, obok gaj mandarynkowy (w tym gaju również można rozstawić namiot na miejscach bez parceli). Standardowe parcele mają do dyspozycji własne stanowisko z kontaktami elektrycznymi i do tego zlew z ujęciem wody. Plaża dość mała – trochę skalna, trochę żwirowa – ja wolę akurat tą skalną. No ale camping 4-gwiazdkowy – tyle, że za 3 osoby koszt to około 35
    euro o ile pamiętam. A gdyby dla kogoś było za daleko do Jelsy to kilkaset metrów bliżej od miasta jest położony również na tarasach camping Holiday. A gdyby i to było za daleko to jest jeszcze bliżej Mina – ale ten już ze względu na tłok mi się nie podobał.
    Może źle robię, że reklamuję oazę spokoju ale chcę pokazać kontrast dwóch miejsc.

    • Wojtek Tyluś
      -

      I tu jest pies pogrzebany – lubisz spokojne i ciche miejsca, a Lisicinie, ze względu na jej niewielki rozmiar ciężko to niestety zachować.
      Dzięki za namiary na camp na Hvarze! :)

    • Darek
      -

      Robert, lubisz spokojne ciche miejsca – ja też. Czy mógłbyś podać jeszcze kilka ? Planuję podróż po Chorwacji, ale chciałbym nocować w spokojnych miejscach. Nie muszą to być typowe campingi, nam starczy czysta toaleta i prysznic :-)

  33. Tomasz
    -

    Cześć, wybieram się początek lipca 2017 ze swoja dwójka dzieci, jedziemy pierwszy raz do Chorwacji i jedziemy w ciemno do Omišu, na pewno opisze jak było :) potem w inne miejsca.
    Ceny trochę mnie przerażają gdyż chce spędzić pod namiotem ok 28dni wiec za same opłaty na polach wyjdzie ponad 3000zł :\

  34. Dominika
    -

    Ja na Lisicienie byłam w 2015roku wtedy męskie sanitariaty były już wykończone i wyglądały super. Camp ma 2 gwiazdki i tak też wygląda od strony wyposażenia. Jest natomiast cudownie położony i mimo że też uwielbiam campingi w dziczy ten w Omiszu też nas zauroczył. Wejście przez skalną bramę i już nie jesteś w mieście a w górskim wąwozie ;-) My traktujemy camping jako miejsce do spania raczej nie spędzamy tam wolnego czasu po śniadaniu znikamy i wracamy późnym wieczorem. W tym roku wracamy na Lisicine i moje jedyne zaskoczenie jest takie ,że poproszono nas o wpłatę depozytu w wysokości 50 euro. Wcześniej nic nie płaciliśmy czy w 2016r. coś się zmieniło pod tym względem?

  35. Renata
    -

    Tydzień temu napisałam do Lisiciny z prośbą o rezerwację miejsca dla dwóch namiotów i też mi odpisali, że mam wpłacić zaliczkę w wysokości aż 150 euro!!! Nie było tego w tamtym roku, bo też rezerwowaliśmy miejsce i nie było opłat w euro tylko w kunach. Coś zaczyna zmieniać się na gorsze.

    • Wojtek Tyluś
      -

      Nie na gorsze a na lepsze, dla gospodarza, który obecnie ma 3 razy więcej chętnych niż miejsc na campie :)
      Jak sam mówi, większość to Polacy, którzy bardzo często powołują się na nasz wpis na blogu :)))
      Musi się jakoś zabezpieczać, prawda? :)

  36. Agnieszka
    -

    Witam serdecznie,
    planujemy z mężem i trójką dzieci nasz pierwszy wyjazd do Chorwacji,myślimy o wyprawie pod namiot, zachęceni tym, co przeczytaliśmy na tronie stronie crolove :-)
    Mam kilka pytań:
    – czy w drugiej połowie sierpnia da się wytrzymać pod namiotem?
    – czy w Chorwacji są kleszcze?
    – czy możecie polecić jakiś fajny, nieduży camping w bliższej Chorwacji, może Istria?
    – czy w drugiej połowie sierpnia bez rezerwacji uda nam się znaleźć miejsce na campingu?
    Będziemy za wdzięczni za odpowiedź na te i może jeszcze inne pytania, które zapewne się pojawią :-)
    Agnieszka

  37. Rafał
    -

    ceny chyba mocno podskoczyły w górę. 52 osoba, 50 duzy namiot, 30 samochód, 15 prad, 8 oplata miejscowa. za dwie osoby wychodzi 215kun.
    Może poleci ktoś kemping pod namiot niedrogi, luksusów nie wymagam, na północy chorwacji istra,